Zdjęcie w tle

Wiedza biegłego, a „wiedza” świadka koronnego w sprawie o narkotyki. Case study.

Stan faktyczny

Wiedza biegłego, a "wiedza" świadka koronnego w sprawie o narkotyki.

Jan Kowalski został oskarżony i skazany za popełnienie szeregu przestępstw związanych z obrotem narkotykami różnego rodzaju: m.in. amfetaminą, LSD, kokainą, marihuaną, heroiną i haszyszem. W trakcie postępowania nie ujawniono żadnych dowodów rzeczowych w postaci śladów substancji odurzających, a podstawę oskarżenia stanowiły informacje przekazane przez świadków koronnych. Jan Kowalski nie był też wcześniej karany i nigdy nie zostały przy nim zatrzymane ani choćby ujawnione jakiekolwiek narkotyki. 

W sprawie nie powołano właściwego biegłego z zakresu badania substancji psychoaktywnych, ponieważ, jak zostało to ujęte w treści wyroku skazującego, sąd uznał, że dla ustalenia rodzaju narkotyku będącego przedmiotem obrotu nie jest wymagana wiedza specjalistyczna, a wystarczy poprzestać na treści zeznań świadków koronnych. Doszło zatem do sytuacji, w której „wiedza” świadków koronnych zastąpiła wiedzę specjalistyczną i stała się podstawą wyroku skazującego.  

Dowód z opinii biegłego – kiedy jest wymagany? 

Na wstępie należy zauważyć, iż ogólna reguła wyrażona w art. 193 § 1 k.p.k. mówi, iż: „Jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii biegłego albo biegłych”. Z kolei zgodnie z treścią art. 196 § 1 k.p.k.: „Nie mogą być biegłymi osoby wymienione w art. 178, 182 i 185 oraz osoby, do których odnoszą się odpowiednie przyczyny wyłączenia wymienione w art. 40 § 1 pkt 1-3 i 5, osoby powołane w sprawie w charakterze świadków, a także osoby, które były świadkiem czynu”.  

Jak napisano w Komentarzu do Kodeksu Postępowania Karnego pod red. prof. Jerzego Skorupki: „Dowód z opinii biegłego lub biegłych jest wymagany wówczas, gdy zachodzą dwie przesłanki: po pierwsze konieczne jest stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, po drugie stwierdzenie tych okoliczności opiera się na ustaleniach wymagających wiadomości specjalnych. Opinia biegłego dotyczy zatem kwestii, których poznanie bezpośrednio przez organ procesowy ze względu na konieczność posiadania wiadomości specjalnych albo w ogóle nie byłoby możliwe, albo byłoby znacznie utrudnione” (W. Grzeszczyk, Rola opinii biegłego, „Prokuratura i Prawo” 2005, nr 6, s. 30). „Przy ocenie zasadności dopuszczenia na podstawie art. 193 § 1 k.p.k. dowodu z opinii biegłych sąd nie może też pomijać tego, czy istnieją realne możliwości opracowania opinii przez biegłego i czy opinia ta będzie przydatna do stwierdzenia okoliczności, w związku z którymi została powołana” (Postanowienie Sądu Najwyższego z 1 września 2016 r., V KK 154/16). 

Czym są wiadomości specjalne? 

Wiadomościami specjalnymi mogą być informacje specjalistyczne z różnych dziedzin nauki, sztuki, techniki lub rzemiosła (co do umiejętności praktycznych zob. Wyrok Sądu Najwyższego z 23 listopada 1982 r., II KR 186/82, OSNPG 1983, nr 5, poz. 59), wykraczające poza ogólnie dostępną wiedzę ogólną lub prawniczą” (R. Kmiecik (red.), Prawo dowodowe. Zarys wykładu, Warszawa 2008, s. 154). T. Tomaszewski wskazuje z kolei, że sam termin wiadomości specjalnych jest pojęciem szczególnie nieostrym, którego zakres znaczeniowy w piśmiennictwie dookreślany jest poprzez odwołanie do wiadomości przekraczających w danym społeczeństwie ogólnie dostępną wiedzę w zakresie nauki, sztuki, techniki lub rzemiosła, a w judykaturze Sądu Najwyższego – przez przekroczenie poziomu wiedzy zrelatywizowanego do wzorca przeciętnie inteligentnego człowieka o odpowiednim doświadczeniu i zakresie wiedzy ogólnej (T. Tomaszewski, Dowód z opinii biegłego, s. 9). Z

Za wiadomości specjalne należy bez wątpienia uznać te, które składają się na dziedziny opiniodawcze nauk sądowych: medycyny i psychiatrii sądowej, psychologii sądowej, kryminalistyki, daktyloskopii, pismoznawstwa, mechanoskopii, balistyki itp. (T. Widła, Ocena dowodu z opinii biegłego, Katowice 1992, s. 13, zob. też obszerne uwagi, [w:]: H. Malewski, E. Krupka, J. Juskrviciute, Definicja wiadomości specjalnych i jej ewolucja, [w:] Księga pamiątkowa ku czci Profesora Andrzeja Szwarca, Wrocław 2001, s. 159 i n., którzy definiują wiadomości specjalne w sensie prawnokarnym jako „dogłębną wiedzę w określonej dziedzinie naukowej, zdobytą w procesie wykształcenia i szkolenia specjalistycznego i przeznaczoną do realizacji celów procesu karnego”, tamże, s. 169). 

Zastąpienie wiedzy biegłego „wiedzą” świadka koronnego

W analizowanej sprawie, z uwagi na brak zgromadzenia jakichkolwiek dowodów rzeczowych w postaci substancji psychoaktywnych, które miały być jakoby przedmiotem nielegalnego obrotu, sąd ustalił okoliczność wymagającą wiadomości specjalnych (ustalenie składu chemicznego nieistniejącej substancji psychoaktywnej) wyłącznie na podstawie dowodu z zeznań świadków koronnych. Jest to sytuacja, która nigdy nie powinna była się wydarzyć, bowiem sąd zignorował występujące w sprawie wątpliwości i zastąpił je dowodami objętymi bezwzględnym zakazem dowodowym, łącząc – w sposób niedopuszczalny – funkcję świadka koronnego z funkcją biegłego. 

Wyrazistym przykładem zaistniałych w sprawie nieprawidłowości jest sytuacja, w której świadek koronny twierdzi, że przedmiotem obrotu była np. kokaina, a sąd niejako „automatycznie” przyjmuje, że musiała to być kokaina. Skoro świadek powiedział: „200 kg”, to sąd uznaje, ze taka właśnie ilość była przedmiotem nielegalnego obrotu. W konsekwencji ustalenie to jawi się jako całkowicie jednokierunkowe i nie można mu w żaden logiczny sposób zaprzeczyć, bowiem dochodzi do całkowitej redukcji zasad dowodzenia, a przyznane prawa i obowiązujące reguły procesu karnego stawia się w roli martwych pomników prawa.

W takiej sytuacji oskarżony nie ma możliwości zaprzeczenia twierdzeniom, ani też wykazania ich nieprawdziwości. Czy Centralne Laboratorium Kryminalistyczne pozostaje użyteczne jedynie w sprawach, w których organy śledcze zabezpieczyły ślady narkotyków, a tam, gdzie narkotyki nie zostały ujawnione, używa się „super dowodu” w postaci zeznań świadka koronnego? Czy polski proces karny daje prawo do tworzenia tego rodzaju wyjątków dowodowych? Na pytania te należy zdecydowanie odpowiedzieć przecząco. 

Analogiczny przykład

Absurd postępowania organów procesowych uwidacznia się szczególnie w zestawieniu sytuacji Jana Kowalskiego z inną potencjalną sprawą karną. Czy można byłoby skazać lekarza za błąd medyczny stwierdzony już po skremowaniu ciała, na podstawie zeznań świadka koronnego, z których wynikałoby, że widział on, jak lekarz zaszywa chustę w ciało zmarłego, a przyczyną śmierci był zawał serca? 

Przykład ów uwidacznia, że w tej sprawie oparto się o niedopuszczalne domniemania faktyczne, które polegają na bezgranicznym przyjęciu, że skoro świadkowie mówią w swoich zeznaniach o narkotykach, to rzeczywiście musiały to być narkotyki. Organy ścigania (policja, prokuratura), a w ślad za nimi sąd nie poddały jakiejkolwiek obiektywnej analizie ani jednej porcji narkotyków, o których mowa w treści aktu oskarżenia a następnie w wyroku. Nie przeprowadzono żadnych profesjonalnych badań tych substancji, lecz zastąpiono je relacją świadka, który przecież biegłym być nie może. Nie przeszkodziło to sądowi wymierzyć kilkanaście lat pozbawienia wolności dla osoby wcześniej nigdy nie karanej. 

Masz jakieś pytania związane z tym, co przeczytałeś? Napisz do nas, chętnie na nie odpowiemy!





      Potrzebujesz pomocy prawnej?

      Zadzwoń na
      +48 536 888 161
      lub zostaw numer telefonu - oddzwonimy!


      Głośne sprawy

      Tak media piszą o sprawach, które prowadziliśmy

      Państwo w państwie – Jacek Wach

      11 stycznia 2015. Wracamy do sprawy Jacka Wacha, skazanego na dożywocie za zabójstwo Tomasza Sadowskiego. Sąd Najwyższy 21 listopada 2014 roku uchylił jego wyrok dożywocia i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Gdy w 1999 roku w Jeziorze Pluszne znaleziono poćwiartowane zwłoki, śledczy uznali, że to Tomasz Sadowski. Uznali także, że został zamordowany. Wyrok za zabójstwo usłyszał Jacek Wach, który od początku się nie przyznawał…

      Czytaj całość

      Pomylone ciała

      – To jest sytuacja z całą pewnością bez precedensu, sytuacja, której polski wymiar sprawiedliwości wcześniej nie odnotował – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.

      W kwietniu 1999 roku w Suwałkach zaginął Tomasz Sadowski. Policja przez długi czas nie mogła znaleźć mężczyzny, ale podejrzewała, że został zamordowany. Kiedy po 4 miesiącach w Jeziorze Pluszne znaleziono poćwiartowane zwłoki mężczyzny, uznano że jest to właśnie ciało Sadowskiego.

      Czytaj całość

      Sprawców morderstwa zdradził miłosny list?

      32-letni Stanisława F. zginął we wsi Sobota w nocy z 17 na 18 października 1991 roku. Jego zwłoki znalazła żona Ewa. Sprawę zgłosiła śledczym. Powiedziała, że doszło do napadu, którego mieli dokonać nieznani sprawcy.

      Prowadzone wówczas postępowanie nie dało odpowiedzi na pytanie, kto zabił mężczyznę. Sprawa została umorzona, a sprawcy pozostali na wolności. Do czasu, aż nad zabójstwem z 1991 roku pochylili się funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

      Czytaj całość

      Przełom w sprawie sprzed 18 lat. Wrobieni w morderstwo?

      – Liczymy się z tym, że nikt do tej pory nie podchodził do tego problemu od strony prawa cywilnego, ale uważamy, że ktoś musi pierwszy spróbować i udowodnić swoje racje w ten właśnie sposób – mówił TVP.info mecenas Jakub Orłowski, partner w kancelarii „Orłowski & Mikuliszyn”, która pozwała Roberta T. o pomówienie Marcina i Krzysztofa.

      Czytaj całość

      Precedens w polskim sądownictwie. W środę rusza proces

      Sąd Okręgowy w Olsztynie zaplanował na środę rozpoczęcie procesu Jacka Wacha, który przed laty mylnie został skazany na dożywocie. Wach, który po 15 latach wyszedł ostatnio z więzienia, ma się stawić w sądzie i – jak powiedział jego adwokat – „nie powinien blokować sprawy”.

      Czytaj całość

      Był skazany na dożywocie, został uniewinniony od zarzutu zabójstwa. Sąd: precedens dla polskiej kryminalistyki

      Bez udziału publiczności – jak tłumaczono, ze względów epidemicznych – odbywał się proces Jacka Wacha, ogłoszenie wyroku i jego uzasadnienie. Sąd Okręgowy w Olsztynie uniewinnił w czwartek mężczyznę od zarzutu zabójstwa, za co kilkanaście lat temu został on skazany na dożywocie. Sąd jednocześnie skazał Wacha na 10 lat więzienia za porwanie. Wyrok nie jest prawomocny.

      Czytaj całość

      Lampy warte 14 mln zł. Wrocławska spółka oszukała wojsko?

      Blisko 14 mln zł miało stracić Ministerstwo Obrony Narodowej na umowach zawieranych z wrocławską spółką produkującą lampy do radarów, w które wyposażona jest nasza armia. Zdaniem prokuratury firma sprzedawała resortowi obrony lampy wytworzone częściowo z używanych podzespołów, które przeznaczono do utylizacji. Pięć osób usłyszało w tej sprawie 14 zarzutów. Oskarżeni nie przyznają się do winy. – Te zarzuty nie mają kompletnie uzasadnienia – przekonywał dziś przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu Jan Z.

      Czytaj całość

      Kancelaria Adwokacka Orłowski Mikuliszyn Poks-Wielosik s.c.
      ul. Pawła Włodkowica 10/7, 50-072 Wrocław
      budynek Wall Street House
      NIP: 897 189 28 38

      Zobacz na mapach Google